8/01/2016

Jedna mała wioska

Całe moje życie jestem związana z niezwykłą wsią. 
Moją i niepowtarzalną. 
Choć jest nas tu niespełna 200 to co mogłam przeżyć w trakcie dzieciństwa na zawsze zemną pozostanie. 
Jedną z ważniejszych lekcji odbyłam na temat przyjaźni niestety w 99% fałszywych. Ale ja zamiast się załamać wzięłam się w garść i dalej dążę do moich dziecięcych po części marzeń. 
Ale nie o tym miało być.
Z dzieciństwa pamiętam kilka już wyciętych drzew ale jakże ważnych dla mnie z punktu widzenia sprzed dawnych beztroskich lat. Drug na których piasek zamienił się w asfalt. Boisko które zarosło a bramki i ławki ledwo stojące tam przypominają o jego dawnej funkcji i wszystkich niepowtarzalnych chwilach. 
Pozasypywane rowy i niezliczone obrażenia naszych ciał, czasem kończąc na pogotowiu. 
Kiedyś dla nas liczyło się toczy będzie wystarczająco wiele osób aby zagrać w chowanego lub palanta, a nie wielu godzinne siedzenie przed komputerem. 
Zdarza się że brakuje mi tego jednak wiem że ludzie się zmieniają oraz zmieniają swoje otoczenie. 
Może to dobrze że tak wyszło, jednak każdy już na zawsze pozostanie nieodłączną cząstko mnie. 
A co do tej małej wioski to zawszę powrócę nawet gdy już nic nie będzie mnie z nią łączyć to nadal będzie mój dom, na którego wspomnienie lecą łzy. 
Łzy radości ale też smutku, jednak przede wszystkim tęsknoty i miłości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz